niedziela, 14 lipca 2024

 

Promując swój wydany 26 lipca album "In Search Of The Lost Chord", zespół ten wyruszył na europejskie tournee, zakończone w dramatycznych okolicznościach, w sierpniu 1968 roku, kiedy wystąpił w Czechosłowacji, zaatakowanej przez Armię Czerwoną (wojsko ZSRR) i oddziały Układu Warszawskiego (w tym polskie). ...Widzieliśmy bardzo różne często dramatyczne sytuacje - opowiadał John Lodge, śpiewający basista "Moody Blues" - Przez kilka dni bojąc się o swoje życie przebywaliśmy w brytyjskiej ambasadzie w Pradze. Cała prasa rozpisywała się o tym co się wtedy działo w Czechosłowacji, no i przy okazji pisano również o nas. Na końcu okazało się, że jedynym sposobem wydostania się z tego kraju, było zakraść się na lot Czerwonego Półksiężyca linii Pakistan Airlines. Przybyliśmy do Pragi jako gwiazdy rocka a wylecieliśmy na tylnym siedzeniu awaryjnie ściąganego samolotu Czerwonego Krzyża... Carol Edge codziennie przeglądała prasę, czytając sprawozdania z koncertów zespołu męża, śledząc też pilnie polityczne wydarzenia, a przy okazji szukając ofert wynajmu mieszkań. ...Któregoś dnia znalazła ogłoszenie dotyczące domu na Brook Street, blisko skrzyżowania z Bond Street i hotelu Claridge's. W moim imieniu zadzwoniła i umówiła nas na wizytę - wspominała Kathy Etchingham.

sobota, 13 lipca 2024

 Od dzisiaj fragmenty piątej, ostatniej część trzeciego tomu "Szamana Rocka", jedynej polskiej monografii Jimiego Hendrixa - można nabyć już tom czwarty - ostatni. pajak.book@gmail.com

Rozdział 1 - Londyńskie adresy - Brook Street 23.

 

(4 lipca 1968 - 13 marca 1969)

 

            ...To jest moja dziewczyna, poprzednia i prawdopodobnie następna dziewczyna. Moja mama, moja siostra i tak dalej. Moja Yoko Ono z Chester... (Jimi Hendrix)

 

            1 stycznia 1969 roku Jimi wsiadł na lotnisku w Nowym Jorku do samolotu lecącego do Londynu. Przybył na Heathrow rano w czwartek 2 stycznia 1969 roku. Na lotnisku czekała już na niego Kathy Etchingham. ...Wynajęłam limuzynę - co już praktykowałam - i udałam się na Heathrow - wspominała - Za każdym razem było tak samo; Jimi wyłaniał się spośród innych pasażerów z gitarą w jednej ręce i torbą podróżną w drugiej, a główny bagaż zostawiał, żeby zajmowali się nim inni. Kierowca samochodu okrążył lotnisko i czekał, kiedy opuścimy budynek przylotów... Oboje pojechali do domu na Brook Street 23, w którym dwukondygnacyjne mieszkanie pół roku wcześniej wynajęła Kathy Etchingham dla siebie i Jimiego Hendrixa. Przypomnę, że w czerwcu 1968 roku (prawdopodobnie) z poprzedniego domu na Upper Berkeley Street, ją i Jimiego wyrzucił Chas Chandler (Cz.V Rd.5). Chas i tak nie przepadał za Kathy, uważając, że ma ona na Jimiego zbyt duży wpływ. Zamieszkała ona wtedy z Carol i Graemem Edge, perkusistą grupy "Moody Blues".

piątek, 12 lipca 2024

          Noel, nie czekając na to, co wydarzy się w Ameryce, przystąpił do pracy nad już wcześniej powołanym własnym projektem, grupą "Fat Mattress". Nad swoimi utworami Redding pracował już w Record Plant teraz, w Londynie miał więcej czasu i do pomocy porządnych muzyków. Przy nagrywaniu debiutanckiego albumu "Fat Mattress" (ukaże się 15 sierpnia 1969 roku) skorzysta z Jimiego Levertona i Erica Dillona, ex-członków zespołu akompaniującego Engelbertowi Humperdinckowi oraz wokalisty Neila Landona, z którym grał w "Loving Kind" (Tom 2). Na bardzo krótki czas pojawi się również Martin Barre, który w grudniu w zespole "Jethro Tull" zastąpi Tony'ego Iommi. ..."Fat Mattress" nie miał być zespołem tylko jednorazowym albumem - przyzna Jimmy Leverton, ale Redding miał inne plany. Uważał, że w zespole nie tylko pogra na gitarze, wszak zawsze był gitarzystą, basistą w "JHE" został z przypadku, a z grupą "Fat Mattress" będzie mógł nagrywać i wydawać własne piosenki nie czekając, aż zlituje się nad nim Jimi Hendrix. Miał też jeszcze jeden plan, żeby na następnych trasach koncertowych, właśnie grupa "Fat Mattress" otwierała występy "JHE". Noel Redding - Dotarcie do Stanów zajęło "JHE" prawie rok. Z "Fat Mattress" potrwa to tylko kilka miesięcy... 24 lutego "Fat Mattress" debiutuje w Wielkiej Brytanii w londyńskim Royal Albert Hall, poprzedzając występ "JHE". ...Od 7 grudnia jestem umówiony w Olympic Studio z inżynierem Georgem Chiantzem - oznajmił Redding, dodając po kilku dniach pracy - Te sesje z Jimem Levertonem (gb) i Ericem Dillonem (dr) były dla mnie ulgą i zupełnie odmienne od ostatnich z "Experience". W dwa dni odłożyliśmy dwanaście utworów na przyszły album "Fat Mattress”... Skąd wzięła się ta dość dziwna nazwa "Tłuszczowy Materac" wytłumaczył Jim Leverton - Siedem lat temu niektórzy moi przyjaciele wybrali się na safari do Maroka, gdzie zgromadzili niesamowitą ilość haszyszu i nie mieli pojęcia, jak go przemycić do Anglii. Zaczęli haszysz pakować do materaca, który ze sobą mieli, stał się znany jako "Tłuszczowy Materac"...

czwartek, 11 lipca 2024

             Mitch Mitchell tłumaczył w Melody Maker - Po powrocie ze Stanów zastanawiam się, gdzie teraz można tu pograć. W Ameryce wszyscy grają ze wszystkimi. Ja tam pograłem z Davem Hollandem, basistą Milesa Davisa, pracowałem też przy płycie Larry'ego Coryella. Bo tam naprawdę dzieje się wiele rzeczy, no i w muzyce nikt się nie przejmuje podziałami i kategoriami. Muzyk jest jak aktor, który może zagrać w kilku rolach. Muzyk może więc wybierać trasy bluesowe lub jazzowe. Fajnie jest brać udział w supergrupie, choć super sesje są trochę pretensjonalne. Zwykle stają się podróżami ego muzyków, którzy próbują się nawzajem pokonać I stają się sztuczne... Na koniec wywiadu perkusista "JHE" dodał najważniejsze - W marcu otwieramy w Nowym Jorku klub, który będzie również studiem, więc grupy będą mogły nagrywać w nim, jak w naturalnym środowisku... Zapewne Mitchowi chodziło o projekt Hendrixa i Jeffery'ego, którzy zainwestowali w klub Generation. Ale droga do jego realizacji była jeszcze daleka (Tom 4).

Tak na marginesie - Tom 4 już jest. Nakład tylko 100 egzemplarzy. Lepiej się pośpieszyć - zamówienia tylko pajak.book@gmail.com

A jutro cd krótkich zajawek tomu 3.


środa, 10 lipca 2024

 Rozdział 5 - Noel i Mitch w Londynie, Jimi w Nowym Jorku, rozstanie z Chasem Chandlerem.

(3-31 grudnia)

            ... ...Chciałbym, żeby Mitch i Noel zaangażowali się w projekty, które będą ich cieszyć. Chodzi o to, żeby robić swoje. Wszyscy mamy własne zainteresowania i indywidualne plany. Pracujemy razem w grupie "The Experience", ale nie jesteśmy tylko z nią związani. Jesteśmy jak banda Cyganów, którzy mogą swobodnie wędrować i robić, co chcą... (Jimi Hendrix)

       Zakończenie 1 grudnia trasy koncertowej po USA, drugiej w 1968 roku, wskazywało na to, że nadszedł wreszcie czas, aby mogły się zmaterializować słowa Hendrixa, które przekazał w listopadzie gazecie Melody Maker. Laurie Henshaw przytoczył także inne słowa Hendrixa - Mieliśmy szczęście. Kiedy zaczynaliśmy, byliśmy razem, udało nam się stworzyć naszą własną scenę. Mamy własną publiczność i jesteśmy jak rodzina. Ale  jeśli Noel lub Mitch chcieliby odejść, nie będziemy sobie robili przeszkód, każdemu życzyłbym dobrze, jak bratu, który chce robić coś innego... Pozostawiając Jimiego w Nowym Jorku, 3 grudnia Noel Redding i Mitch Mitchell wrócili do Londynu i postanowili zająć się swoimi sprawami. ...To był bardzo miły powrót do domu - wspominał Noel Redding - Jimi Leverton zadzwonił z wiadomością, że "Fat Mattress" jest już gotów i czeka. Będzie w nim bębnił Eric Dillon. Zrobiłem już krótką wycieczkę po londyńskiej scenie. W Revolution gram teraz z jednym z "Beach Boysów", Brucem Johnstonem... 

wtorek, 9 lipca 2024

 

            Pierwszy z tych ostatnich koncertów zaplanowano w Detroit w Cobo Hall (Washington Boulevard 1), sali wsławionej 23 czerwca 1963 roku, finałem marszu wolności prowadzonego przez C.L. Franklina (ojca Arethy) i dr. Martina Luthera Kinga, w którym wzięło udział 125.000 ludzi. W Cobo Hall zaśpiewali wtedy Dinah Washington, Erma Franklin oraz zespół "The Four Tops", zagrali jazzmani - pianista Ramsey Lewis oraz organista Jimmy McGriff. Napisał o tym reporter Michigan Chronicle - Murzyni wszystkich klas społecznych - dziwki, lekarze, emeryci, pijacy, duchowni i ich zbory - przyjechali z daleka i bliska, by pójść w marszu o wolność... Marsz w Detroit został zapamiętany również ze słów Martina Luthera Kinga - Musimy więc powiedzieć, ze nadszedł czas, aby urzeczywistnić obietnice demokracji. Teraz nadszedł czas, aby przekształcić tę oczekującą elegię narodową w twórczy psalm braterstwa. Teraz nadszedł czas, aby podnieść nasz naród. Teraz nadszedł czas, aby podnieść nasz naród z ruchomych piasków rasowej niesprawiedliwości na solidną skałę rasowej sprawiedliwości. Nadszedł czas, aby pozbyć się segregacji i dyskryminacji. Teraz jest czas... Dwa miesiące później, 28 sierpnia pod pomnikiem Abrahama Lincolna w Waszyngtonie dr King wygłosił jeszcze bardziej znamienne słowa - Miałem sen, że pewnego dnia na czerwonych wzgórzach Georgii synowie byłych niewolników i synowie byłych właścicieli niewolników usiądą razem przy stole braterstwa. To marzenie głęboko zakorzenione w Amerykańskim Marzeniu... Słowa okazały się przełomowym momentem w długiej historii walk o prawa obywatelskie Afroamerykanów.

poniedziałek, 8 lipca 2024

 Rozdział 4 - Druga trasa po Ameryce w 1968 roku: Koniec trasy: Detroit i Chicago.

(30 listopada - 12 grudnia)

            ...Chcę jedynie by ludzie słuchali moich utworów nie rozdzielając od siebie muzyki i tekstu, one bowiem stanowią jedną całość. Używam kilku słów, a krytycy zaraz pytają - co on miał na myśli... (Jimi Hendrix)

            Zbliżał się koniec drugiej w 1968 roku trasy koncertowej, która rozpoczęła się 30 lipca w Shreveport w stanie Luizjana i objęła ponad czterdzieści występów. Podczas gdy koncerty, takie jak w Winterland, były niezaprzeczalnym triumfem, listopadowa harówka z miasta do miasta stawała się tylko uciążliwym obowiązkiem. Hendrix ponuro obchodził dzień swoich urodzin 27 listopada w Providence na Rhode Island, lepszy nastrój miał w Nowym Jorku i świętował po koncertach w tamtejszej filharmonii (Rozdział 3). Mike Jeffery liczył tylko pieniądze, które napływały po występach, ale nikt nie robił nic z siłą napędową "JHE", która wydawała się wyciekać, a po świecie rocka zaczęły się rozchodzić plotki o bliskim rozpadzie zespołu, w czym utwierdzał dziennikarzy sam Jimi Hendrix wypowiedziami o planach swoich kolegów Noela i Mitcha dotyczących ich aktywności poza głównym nurtem, czyli "The Experience", no i przede wszystkim o zmęczeniu występami. Na szczęście do sfinalizowania drugiego w 1968 roku amerykańskiego tournee pozostały już tylko dwa koncerty - 30 listopada w Detroit i następnego dnia, 1 grudnia, w Chicago. Ich zagranie wypełniało warunki kontraktu. Potem muzycy "JHE" mieli mieć wolne.