wtorek, 14 marca 2023

            Aby spełnić szerokie oczekiwania odbiorców szef Apollo Theater Frank Schiffman wymyślił plan biznesowy, testowany zresztą już w Lafayette – gdzie w poniedziałki oddawał mikrofon  debiutantom, występującym za darmo. Tak narodziły się słynne Amateur Nights, konkursy młodych talentów, przeniesione właśnie do Apollo na środy. 21 listopada 1934 wygrała go Ella Fitzgerald śpiewając dwie piosenki: „Judy” (Hoagy Carmichaela) oraz „The Object Of My Affection”. Oprócz Elli kariery muzyczne w Apollo zacznie także wiele innych gwiazd estrady: Aretha Franklin, Pearl Bailey, Sarah Vaughan, Ruth Brown, Gladys Knight, Ronnie Bennett (z zespołu "The Ronettes"), duet "Inez & Charlie Foxx", Sam Cooke, Little Richard, „The Isley Brothers”, Clyde McPhatter, James Brown, Joe Tex, King Curtis, Michael Jackson, Stevie Wonder. Każdy z nich, jako amator stawał przed publicznością i odnosił sukces. Ale często bywało inaczej, o czym wspominał Michael Thomas - Publiczność Apollo stanowią miłośnicy czarnej muzyki. Są bezlitośni i niecierpliwi. Jeśli, zanim wykonawca ukończy pierwszą zwrotkę, dostrzegą najmniejszą oznakę braku talentu, umiejętności, czy wiedzy, nie boją się mu pokazać, że ma opuścić scenę. Jeśli spodobasz się w Apollo, będą ciebie uwielbiać, jeśli się nie spodobasz, są w stanie zniszczyć cię na zawsze. Nie cierpią głupców, ani chwili dłużej, gdy zorientują się, że ktoś z nich robi głupców. Wpadka w Apollo jest jak zaproszenie na egzekucję...

            Wiele lat po tym, jak Hendrix wziął udział w tym konkursie dla amatorów, sytuacja wcale się nie zmieniła, jak komentował to komik i konferansjer C.P. Lacey - Jak tylko publiczność zacznie buczeć, producent włącza sygnał stop i zjawiał się na scenie kat i kopniakami lub szpadą przepędzał niechcianego wykonawcę. Sądzę, że każdy artysta nosi w sercu to miejsce. Występowałem na wielu scenach świata, ale tylko tutaj wyczuwam energię, jaka powstaje między artystą, a publicznością, żadną inną. Wierzcie mi. zapalają się światła, rozbrzmiewa muzyka, i zaczyna się...

poniedziałek, 13 marca 2023

            Z kolei za kolebkę gwiazd sceny i estrady w Harlemie uchodził Lafayette Theater na rogu 132nd Street i 7 Avenue, zwanej Bulwarem Marzeń. Był zresztą pierwszym w Nowym Jorku teatrem, w którym zniesiono segregację rasową. Z Lafayette wiąże się interesująca historia, pokazująca jak przesądni potrafią być artyści. Otóż przed wejściem do niego wznosił się rozłożysty wiąz – artyści zatrzymywali się pod nim na chwilę, wierząc, że ta chwila zatrzymania przyniesie im szczęście. Kiedy jednak Bulwar Marzeń poszerzono, drzewo poszło pod topór. Czyżby nastąpił wtedy koniec marzeń o sukcesach? Nie, bo konferansjer teatru, Ralph Cooper ocalił fragment pnia i pozostawił go przed wejściem. Później zaś, gdy sam przeniósł się do teatru Apollo (253 West Street 125th), zabrał go ze sobą. I w tym nowym miejscu, stary pniak znowu mógł przynosić szczęście. ...Wchodzący na scenę, kandydaci na gwiazdy pocierają na szczęście umieszczony tam pniak - Drzewo Nadziei...

            Czym zaś dla czarnej społeczności Harlemu stało się to nowe miejsce, wyjaśniał Carlos Alomar gitarzysta zespołu Cuby Goodinga "The Main Ingredient" - Apollo było sceną R&B. Dostawałeś tam wiele za dolara, czy to film B-klasy, czy występy komików Pigmeat Markhama, Momsa Marbley'a lub Richarda Pryora... Znany saksofonista jazzowy Jimmy Heath uzupełniał - To był świetny klub nie tylko dla młodych. Był popularny, ponieważ dostarczał zróżnicowaną rozrywkę na wysokim poziomie Miał szeroki repertuar: tancerze, kabarety, śpiewacy i zespoły muzyczne. Potem zaczęto między występami emitować filmy. To miejsce nadawało się znakomicie na randkę z dziewczyną, ale również na wypad z całą rodziną...

niedziela, 12 marca 2023

            Drugim sławnym w Harlemie miejscem, do tego najpiękniejszą salą balową, był Savoy Ballroom. Znajdował się na drugim piętrze budynku przy Lenox Avenue między 140 i 141 Ulicami, miał dwie sceny i ogromny parkiet 65x18 metrów, który mógł pomieścić cztery tysiące osób. Savoy Ballroom był pierwszym w Harlemie klubem z dancingiem otwartym również dla czarnych mieszkańców. W czwartki kobiety wpuszczano za darmo, więc służące w domach nowojorskich białych tzw. „Thursday Girls”, brały w te dni wolne, przychodziły do klubu i stawiały facetom drinki. Zaś na wstęp do lokalu – 30 lub 50 centów, w zależności od pory – stać było wszystkich. Do Savoy’u mężczyźni przychodzili w smokingach, taka była wtedy moda.

            Inne warte wspomnienia związane z muzyką miejsca w Harlemie, które zapisały się w historii, to: Minton’s Playhouse (118th Street), gdzie narodził się be-bop, Aeolian Hall (West 43th Street) (tam 12 lutego 1924 odbyło się prawykonanie „Błękitnej Rapsodii” Gershwina przez orkiestrę Paula Whitemana i samego kompozytora), Kentucky Club (róg Broadway’u i West 49th Street) oraz Roseland Ballroom (róg Broadway'u i West 42nd Street).

sobota, 11 marca 2023

            ...Światem Harlemu nazywaliśmy to, co działo się na scenie muzycznej - na czarnej scenie muzycznej. Było to również szersze określenie na dziewczyny, społeczność, dźwięki. Później pojawił się klub nazwany Harlem World - to przytoczona przez Charlesa Crossa opinia jednego z artystów, którzy zamieszkiwali tę dzielnicę Nowego Jorku w połowie lat 60. ub. stulecia, Tunde-Ra Aleem, jednego z muzyków, braci bliźniaków, z którymi się zaprzyjaźnił i z którymi współpracować będzie w późniejszym okresie kariery (w 1970 roku).

            ...Harlem pielęgnuje swoją historię i jest z niej dumny - doda polski dziennikarz Tomasz Zalewski. Do najsłynniejszych tam miejsc związanych z muzyką należał otwarty w 1922 roku Cotton Club, usytuowany na rogu 142th Street i Lenox Avenue. Założyli go, byli też właścicielami - „Big Frenczy” Demence i  Owney Madden, który wyszedł po ośmiu latach odsiadki w więzieniu Sing Sing, za zabójstwo białego. Do Cotton Club czarnych widzów jednak nie wpuszczano. Bramkarze przestrzegali segregacji tak bardzo, że pewnego dnia do klubu nie wpuścili nawet uważanego za "Ojca Bluesa" Williama Christophera Handy’ego, chociaż jego utwór akurat grał w środku murzyński zespół. Czego by nie powiedzieć, właściciele mieli jednak "wyczucie" rynku i w 1927 roku Owney Madden zaangażował młodego wówczas pianistę i kompozytora Edwarda „Duke’a” Ellingtona, dla którego występy w Cotton Clubie stały się trampoliną do kariery, a dzięki zdolnemu menedżerowi Irvingowi Millsowi, on sam stał się najsłynniejszym i najlepiej opłacanym czarnym muzykiem amerykańskim w tamtym czasie. W 1935 roku Cotton Club przeniesiono na 48th Street i działał tam przez kolejne cztery lata.

piątek, 10 marca 2023

            Jimi oczywiście woli prawdziwe dziewczęta, a - jego apetyt seksualny jest - jak zauważy Charles Cross - nieposkromiony... Poznaje wtedy dziewczynę z otoczenia swoich przyjaciół z hotelu, o imieniu Sandy. ...Mówiliśmy na nią "Big" (Wielka) - opowiadał Dean Courtney - wyglądała jak Etta James... Życie w hotelu, na waleta, kończy się po jednej z awantur, jakie wybuchają z powodu Jimiego. Opowiadał Dave Courtney - Byliśmy razem, Jimi, Big Sandy, Johnny Star, Pushy i ja w hotelu Theresa. Sandy coś odbiło i zaczęła wygłupiać się z gitarą Jimiego. On zagroził: 'Jeśli coś się gitarze stanie, uduszę cię'. I rzeczywiście ona upuściła gitarę. Pamiętam następnie, że Jimi zaciągnął ją do łazienki i wsadził jej głowę do toalety. Usłyszeliśmy bulgot wody i zdławione krzyki Sandy. Wszedłem i próbowałem odciągnąć Jimiego. Jimi Star był ze mną, ale mi nie pomagał, kiedy Sandy zemdlała, zaglądał pod jej sukienkę. Powiedział mi później: 'Wiesz, że Sandy ma włosy na cipce?' Odparłem, że nie powinien był jej podglądać, Sandy, mimo wszystko, była jeszcze wtedy dziewczyną Jimiego... Po tej historii Hendrix wylatuje z hotelu i ląduje na ulicy Harlemu. Nie ma już pieniędzy, nie stać go nawet na tani hotel, a z obiecanek Carla Fishera niestety nic nie wyszło, więc odwiedzając kluby i miejsca, w których słyszy muzykę, sam szuka pracy. Jimi wspominał – Kiedy byłem na Wschodnim Wybrzeżu tamtejsza scena była dość wymagająca. Chciałem po prostu położyć się i grać za dwa dolary za wieczór, a potem znaleźć jakiejś miejsce pobytu w nocy. Musiałeś robić to bardzo szybko, zanim znalazło się miejsce do spania...

czwartek, 9 marca 2023

            Do Harlemu Jimi Hendrix trafia pod koniec 1963 lub na początku 1964 roku. Kwaterę znajduje w pokoju 406 w hotelu Theresa przy 125 Street, gdzie wynajęcie pokoju kosztuje zaledwie dwadzieścia dolarów. Elegancki, biały trzynasto-piętrowy budynek, w Harlemie porównywany z uważanym za szczyt nowojorskiej elegancji i tradycji hotelowej Waldorf-Astoria, stoi na rogu 7th Avenue (która potem zmieni nazwę na Adam Clayton Powell Jr. Boulevard) i 125th Street. Przed Jimim mieszkało tam wielu czarnych artystów, jak Billie Holiday, czy Cab Calloway, a obecnie ma swoje biuro Malcolm X, aktywista organizacji Black Panthers. Hotel ma też polityczną historię. Kiedy w 1960 roku Fidel Castro przybył na obrady do Organizacji Narodów Zjednoczonych, właśnie w tym miejscu zanocował, demonstrując w ten sposób swoją solidarność z Afro-amerykanami.

            W hotelu Theresa Jimi zaprzyjaźnia się z Johnnym Starem i R&B wokalistą Deanem Courtney'em, który mieszka w części zarezerwowanej dla Little Richarda i dzieli ją z jego pomocnikiem Jamesem Oscarem Thomasem, zwanym "Pushay". Obaj, Star i Courtney wtedy pracują dla innego popularnego R&B wokalisty Jackiego Wilsona. Dean Courtney wspominał - Często żartowałem z Jimiego, nazywałem go Top Cat i Snagglepuss, dlatego, że mówił tak jak postaci z kreskówek... Chodzi tu o postać z filmu rysunkowego "The Wizard Of Oz", której głosu udzielał Daws Butler. Jimi bardzo szybko orientuje się, że cała trójka: Carl, Johnny i Dean to transseksualiści, do tego występują jako damskie tancerki w rewii wystawianej czasem w Apollo Theatre. Nie interesują go jednak faceci w damskich ciuszkach, wszak miał już do czynienia na "flaczkowej trasie" z innym "przebierańcem" Raymondem Beltem, konferansjerem, który wcielał się w postać komika Momsa Mabley'a,

środa, 8 marca 2023

            Harlem historycznie, to nazwa wzgórz na północ od Nowego Amsterdamu (czyli obecnego Nowego Jorku), poniżej których był płaski i dobry pod uprawy teren. Dziś jest to miejsce na północ od 59th Street, które zamieszkiwali niegdyś Indianie. Holenderski gubernator Peter Stuyvesant w 1658 roku zbudował tam osadę i zmienił nazwę tego obszaru z „Muscoota” (w narzeczu Indian), na „Nieuw Haarlem”, którą Anglicy nazwali później „Harlem”. Uważa się, że była to enklawa dla wyzwolonych Murzynów, ale stało się to dopiero w 1644 roku, zaś wcześniej, w 1626 roku, Holendrzy sprowadzili na teren Nowego Amsterdamu jedenastu murzyńskich niewolników z Angoli, dwa lata później sprowadzono jeszcze dwie kobiety. Po wojnie secesyjnej, Harlem stał się dzielnicą dla lepszych i bogatszych obywateli, tzw. wyższej klasy średniej, osiedlali się tam głównie imigranci z Niemiec i Wielkiej Brytanii, a dzięki istniejącym instytucjom religijnym, edukacyjnym i rozrywkowym stał się dzielnicą modną i elegancką, miejscem zabaw, zawodów sportowych i weekendowych wycieczek. Wzrost cen doprowadził jednak w latach 1904-05 do załamania na rynku nieruchomości. Wtedy na te tereny wkroczyła firma murzyńska Philipa Paytona, która zaczęła za niską cenę wykupywać nieruchomości, a następnie sprzedawać je lub wynajmować czarnej społeczności. Osiedlanie się Murzynów spowodowało kolejny spadek cen, dalszą wyprowadzkę białych i wzrost liczebności ludności kolorowej. Do 1920 roku liczba czarnych mieszkańców podwoiła się do 150 tysięcy, mieszkało tu wtedy więcej Murzynów, niż w innych miastach Północy, nawet w Chicago. W Harlemie działały wtedy także organizacje, które miały na celu poprawę doli czarnych mieszkańców, takie jak: "Narodowe Stowarzyszenie Na Rzecz Postępu Ludności Kolorowej", czy "Urban League" ("Liga Miejska") na West 136th Street 202-206. Harlem był wówczas ściśle obramowaną i określoną ulicami dzielnicą w kształcie prostokąta 1x0,6 kilometra, od zachodu ograniczoną 8th Avenue, od wschodu zaś Lenox Avenue.