Rozdział Pierwszy (1866 - 1941) - Al Hendrix
...Al specjalizował się w tap dancing, jitterbugu oraz solowych
improwizacjach...
Po oszałamiającym debiucie w
Wielkiej Brytanii jesienią 1966 roku, Jimiego Hendrixa nazwano z emfazą, może
nieco żartobliwie, na pewno też z rasistowskim odcieniem „Człowiekiem z
Borneo”, „Dzikusem Popu” bądź „Szamanem Rocka”. Wówczas też, niektóre
brytyjskie gazety pisały jego imię jako „Jim”12, zaś nazwisko jako
„Hendrick”. Co do imienia, to był ewidentny błąd, co zaś do nazwiska, pewnie
był to przypadek, gdyż trudno podejrzewać, żeby dziennikarze znali wtedy
prawdziwą historię Jimiego. Tak na marginesie, pracując nad tą jego biografią,
starając się zweryfikować wiele faktów, wyprostować sporo mitów i legend,
korzystając z tysięcy stron zapisanych w książkach i magazynach,
wypowiedzianych w materiałach wizyjnych i materiałach audio, nie raz miałem
wątpliwości, czy tę prawdziwą historię Jimiego Hendrixa ktoś kiedykolwiek
naprawdę pozna? Sam Jimi często bowiem zmieniał opowieści dotyczące rodziny i
swego dzieciństwa, a różni autorzy jego bardzo różnych zresztą biografii,
starali się fakty powszechnie znane i dostępne zmieszać z historyjkami mniej
lub bardziej prawdopodobnymi, czy jednak prawdziwymi. Wątpliwości istnieją,
choć starałem się jak najbardziej je rozwikłać.
Powracając zaś do
nazwiska Hendrick (lub Hendricks). Podobno takiej pisowni używała w dalekiej
przeszłości jego rodzina, dopóki dziadek ze strony ojca, Bertran Philander Ross
Hendrick, w 1912 roku nie skrócił nazwiska na Hendrix. …Niewiele wiem o rodzinie ojca – zanotował Al Hendrix, ojciec
Jimiego – Wiem tylko, że urodził się w
Urbana City, małej miejscowości w stanie Ohio, gdzie mieszkało sporo Hendrixów, cały klan. Miałem
w wojsku kolegę, który stamtąd pochodził. Trudno było znaleźć na mapie to
miejsce. Ojciec był tam żonaty, ale nie wiem, czy się rozwiedli. Pamiętam, jak
opowiadał, że był policjantem w Chicago...
Jak wynika z przechowywanych długo w rodzinnym domu dokumentów
rodzinnych, z których korzystał Tony Brown pisząc swoją "Jimi Hendrix. A Visual Documentary – His Life, Loves And Music”,
w której sięgnął do jego przodków, aż do wieku XVIII, dziadek Jimiego, czyli wspomniany Bertran
Philander Ross Hendrick, przyszedł na świat we wtorek 11 kwietnia 1866, czyli
rok po zakończeniu wojny secesyjnej. Jego matka, Fanny (ur. 1852), Indianka
czystej krwi z plemienia Czirokezów, zamężna z Jeffersonem Hendricksem, była
służącą u Bertrana Philandera Rossa, bogatego właściciela ziemskiego (jego
majątek w 1870 roku wyceniano na 135 tysięcy dolarów). Jak przypuszczają
niektórzy biografowie Jimiego, Fanny Moore została prawdopodobnie uwiedziona
lub zgwałcona przez swego pana. W Urbana City wszyscy wiedzieli kto jest ojcem
dziecka. Fanny, albo chciała się zemścić, albo to jeszcze podkreślić - w nadziei, że ten będzie łożył na dziecko,
co jednak nigdy nie nastąpiło...16 dała więc synowi imiona po
białym swoim byłym właścicielu. Fanny miała wtedy prawie 40 lat i syna
wychowywała samotnie, klepiąc biedę, gdyż mimo, że po dziewiątym kwietnia 1865
r., po zakończeniu wojny secesyjnej, rząd federalny zniósł niewolnictwo i
wyzwolonym Murzynom obiecał przydział 10 akrów ziemi na własność, sytuacja
"czarnych", wcale się nie poprawiła. Byli niewolnicy, albo pozostali
na tamtych terenach i pracowali za grosze, albo też uciekali na północ.
Ciąg dalszy nastąpi.